Co z tymi chwilówkami?

money-2

Przez wiele lat jedynymi podmiotami udzielającymi pożyczek były banki. Jednak zmieniający się rynek, a wraz z nim – zmieniające się oczekiwania konsumentów doprowadziły do powstania zupełnie nowych usług. Szybkie pożyczki przez internet oferowane przez instytucje pozabankowe oraz osoby fizyczne przez długi czas były alternatywą dla wielu poszukujących możliwie jak najszybszego wsparcia gotówkowego. Jednak nowe rozwiązania rodziły też nowe problemy, na które odpowiedzieć musiało polskie prawo.

Te zmiany już za nami

Od 2015 roku niemal nieustannie mówi się o zmianach dostrzegalnych na rynku finansowym. Kluczowa jest tutaj nowelizacja ustawy, która miała miejsce dn. 5 sierpnia 2015 roku.

Po pierwsze – zmiany w przepisach ograniczyły grono podmiotów, które mogą udzielać tzw. chwilówek. Dotychczas brakowało jakichkolwiek kryteriów, jednak od czasu zmiany ustawy mogą to robić jedynie firmy dysponujące kapitałem zakładowym o wysokości min. 200 000 zł. Co więcej – kapitał zakładowy nie może pochodzić z kredytów.

Po drugie – nowa wersja ustawy pozwala KNF na większy nadzór, co automatycznie zwiększa bezpieczeństwo takich usług.

I po trzecie – ustawa znacznie ogranicza możliwe koszty zobowiązania finansowego, co automatycznie zapobiega lichwiarstwu.

A co teraz?

Przez ostatnie tygodnie temat, który tworzą pożyczki pozabankowe bez BIK wraca do tematów cieszących się największym zainteresowaniem – zarówno potencjalnych pożyczkobiorców, firm oferujących taką formę wsparcia, jak i ustawodawcy. Powód? Wyniki badań, które pozwoliły przyjrzeć się efektywności zaostrzenia przepisów. Chociaż – z jednej strony – określone literą prawa wymogi dotyczące podmiotów upoważnionych do udzielania pożyczek wykluczyły z rynku wiele firm, to jednak wyraźnie widać też, że nie dały rady skutecznie ograniczyć wysokich kosztów zobowiązań. W telegraficznym skrócie – dotychczas pożyczkodawcy mieli możliwość swobodnego ustalania wysokości kosztów pozaodsetkowych, jednak wliczenie opłat za przedłużenie do kosztów zmusiło ich do podniesienia opłat pobieranych od dłużnika (to odpowiedź na utratę istotnego źródła finansowania).

A co na to ustawodawca?

Pomimo wyraźnie niekorzystnych dla pożyczkobiorców efektów – docierają do nas zapowiedzi dalszych, jeszcze bardziej restrykcyjnych zmian w polskim prawie. I oczywiście – w znacznym stopniu ograniczy to pozabankowy rynek finansowy i pozwoli na jego większą kontrolę. Tylko czy jest to jednoznaczne z możliwością zaoferowania korzystniejszych warunków odbiorcom produktów finansowych?

Na chwilę obecną nie pozostaje nam nic innego, jak uważnie wsłuchiwać się w doniesienia dochodzące z ław sejmowych. Dla osób zainteresowanych skorzystaniem z takiej formy pomocy jednym z ważnych elementów powinno być sprawdzenie firmy pożyczkowej oraz opinii na jej temat. Zaufanie Klientów, ich satysfakcja oraz słowa doceniające rzetelność i profesjonalizm są o wiele skuteczniejszą gwarancją bezpieczeństwa, niż ciągłe zmiany przepisów.